schody

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

schody

Pisanie by Admin on Wto Paź 28, 2014 7:51 pm

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by daniel on Sob Lis 01, 2014 7:33 pm

zrobił wielkie zejście po schodach, jak na prezydenta przystało! machał do wszystkich, a wszyscy padli przed nim na kolana. niee, wcale tak nie było. schodził po schodach i rozglądał się za jakimiś znajomymi twarzami... o co było trudno w tych warunkach.

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by aggie holtzman on Sob Lis 01, 2014 8:23 pm

wednesday stała przy schodach i rozglądała się. miała dziś okres więc była poczwórnie wkurwiona więc pasował do niej sukowaty wyraz twarzy. popijała krwawą mary i śmiała się w głos kiedy jakaś duperka wywaliła się schodząc ze schodów - zapomniałeś o ranie postrzałowej - mruknęła do kennediego bo co to za kennedy bez rany....

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by daniel on Sob Lis 01, 2014 8:29 pm

- ja jestem wciąż żyjącym kennedy'm! - wypiął dumnie pierś do przodu. nie będzie mu jakaś dziewczynka mówić, że źle przygotował swój strój. - w halloween nie chodzi tylko śmierć i straszne rzeczy, wiesz. - wzruszył ramionami. co z tego, że byli w przerażającym zamczysku.

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by aggie holtzman on Sob Lis 01, 2014 8:33 pm

hola, hola, jakaś dziewczynka? wypięła cycki do przodu, unosząc przy tym prawą brew do góry - ale w halloween bezkarnie możemy ponabijać się ze śmierci - wzruszyła ramionami - więc żyjący prezydencie kennedy, co ma pan zamiar zmienić w naszym kraju? - była ciekawa czy był tylko głąbem przebranym za byłego prezydenta czy jednak coś ogarniał.

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by daniel on Sob Lis 01, 2014 8:37 pm

upił łyka drinka i uśmiechnął się do niej.
- dlatego ja się nabijam ze śmierci i dalej żyję. - wymyślił sprytnie. najwyraźniej miał w sobie tyle czaru co prawdziwy jfk. - ale mówimy teraz o stanach czy o wielkiej brytanii? - spytał bardzo logicznie. pewnie chciała go specjalnie złapać w pułapkę i śmiać się z niego, że nie ogarnia, że kennedy był z usa, a nie stąd.

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by aggie holtzman on Sob Lis 01, 2014 8:47 pm

pewnie to był przerażający uśmiech skoro miał taką maskę jak na avku - kostucha i tak upomni się o ciebie - wskazała na niego swoim chudym palcem, nawet wbiła mu paznokcia pomalowanego na krwistoczerwony kolor w żebra - mówimy o kraju w którym rządziłeś, czy tam rządzisz - odparła równie podchwytliwie żeby nie ułatwiać mu zadania. ona oczywiście znała odpowiedź!

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by daniel on Sob Lis 01, 2014 8:51 pm

jego maska sprawiała, że wyglądali trochę jak pedofil zaczepiający dziewczynkę z dużymi cyckami, ale kto by się tym przejmował. po okolicy kręciły się aktualnie same takie dziwne osobniki.
- a wtedy będę gotowy. - zapewnił ją, chociaż jfk raczej nie był na to gotowy... - no właśnie, dlatego nie rozumiem, czemu chcesz, żebym coś zmieniał w waszym kraju. - odparł, nawiązując do jej pierwszego pytania. zaraz wejdą w jakieś dyskusje polityczne i tyle będzie z zabawy.

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by aggie holtzman on Sob Lis 01, 2014 8:57 pm

szkoda, że jeszcze wora z cukierkami nie miał, wtedy by wyglądał jak stuprocentowy pedofil. ta, chyba nikt nie jest gotowy na to, że zarobi kulkę w łeb co? skrzyżowała ręce na wysokości cycków i uśmiechnęła się cwanie - a skąd masz pewność że jestem stąd? - bo może wcale nie była. może była na przykład z kambodży i dobrze się kamuflowała.

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by daniel on Sob Lis 01, 2014 9:03 pm

w takim razie lepiej, żeby wczoraj nie miał na twarzy tej maski pedofila, kiedy dzieci przychodziły pod drzwi i prosiły o cukierki...
- to w jakim kraju mam w końcu te zmiany wprowadzać? - pogubił się już, więc jedynym mądrym rozwiązaniem było wypicie drinka do dna.

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by aggie holtzman on Sob Lis 01, 2014 9:07 pm

pewnie by go zamknęliby gdyby wczoraj w takiej masce rozdawał dzieciakom cukierki.
- czy to ważne? chyba nie chcemy rozmawiać tutaj o polityce? - podobnie jak on wypiła drinka do dna i zaraz chwyciła kolejnego od kelnerki która przechodziła obok - ale musisz uwielbiać politykę skoro wybrałeś właśnie takie przebranie - zgadywała oczywiście, skąd miała to wiedzieć.

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by daniel on Sob Lis 01, 2014 9:13 pm

to bardzo możliwe! a wtedy nie mógłby dzisiaj przyjść. taka strata!
- to ty zaczęłaś. - zauważył, bo nie będzie brać winy na siebie i swoją maskę. skąd miał wiedzieć, że trafi na jakąś dociekliwą laskę, która interesuje się kennedy'm. - myślę, że jfk jest postacią kultową. nie musisz być fanką torturowania swojego brata, żeby przebrać się za wednesday adams, prawda? - też wziął kolejnego drinka, którego chętnie popijał. właściwie był dzisiaj w humorze na upicie się. warunki były odpowiednie! a jak się porzyga, to nawet nikt nie będzie wiedział, kim on jest.

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by aggie holtzman on Sob Lis 01, 2014 9:24 pm

- zaczęłam i kończę - tupnęła nogą przyodzianą w jakiś czarny pantofelek i poprawiła swoje warkocze - skąd wiesz? może mam w domu salę tortur a tutaj szukam kolejnej ofiary którą zamknę w piwny na dziesięć lat? - zaśmiała się złowieszczo a potem zamrugała oczami i wyprostowała się, nie chciała wyjść na straszną i psychiczną raczej - tak na prawdę wednesday była moją drugą opcją, bo chciała się przebrać za czarodziejkę z księżyca - zaśmiała się.

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by daniel on Sob Lis 01, 2014 9:36 pm

roześmiał się. wypił juz wystarczająco, żeby nie wdawać się w dyskusje, tylko się śmiać.
- mam nadzieję, że nie upatrzyłaś sobie mnie. - stwierdził po prostu. żarty żartami, ale znając st. albans rzeczywiście mogło się zaraz okazać, że wśród przebierańców znajdują się prawdziwi psychole. - to czemu się nie przebrałaś? - zainteresował się.

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by aggie holtzman on Sob Lis 01, 2014 9:39 pm

a ona miała niezły spust więc mogła pić i pić. najwyżej się przewróci i zaśnie - przebrałeś się za prezydenta więc musisz się uważać za ważniaka - wycelowała w niego palec wskazujący i uniosła brew - a skoro jesteś ważniakiem to może warto cię porwać - zrobiła groźną minę lecz po chwili nieco się rozpogodziła - a co? wolałbyś zobaczyć czarodziejkę z księżyca aniżeli wednesday addams? - dopytywała. dla niej wendy miała ciekawszą i uroczą osobowość.

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by daniel on Sob Lis 01, 2014 9:43 pm

- to by miało sens. w końcu już na samym początku interesowałaś się, czy jeszcze żyję. - zauważył drapał się po brodzie, jakby naprawdę analizował cały przebieg ich spotkania pod kątem jej chęci porywania go. - nie, po prostu jestem ciekaw, dlaczego jednak zmieniłaś zdanie. nikt zwykle nie wybiera od razu numeru dwa. - stwierdził filozoficznie.

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by aggie holtzman on Sob Lis 01, 2014 9:54 pm

- a widzisz - mruknęła tajemnicza i nawet pstryknęła palcami zupełnie jakby odprawiała jakiś tajemniczy czar - czasem numer dwa okazuje się lepszy niż numer jeden - zrobiła krok w jego kierunku - kto wie, może upatrzyłam sobie inną ofiarę która była numerem jeden, ale potem zobaczyłam ciebie i stałeś się moim numerem dwa który wybrałam, hm - straszyła go na żarty.

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by daniel on Sob Lis 01, 2014 9:58 pm

roześmiał się znowu. najlepsza odpowiedź! pił już kolejnego drinka.
- rozumiem, że najpierw upatrzyłaś sobie swojego brata, któremu postanowiłaś jednak okazać łaskę? - zaczął zgadywać. usiadł sobie na schodach, bo już powoli zaczynało kręcić mu się w głowie. prezydentowi tak nie wypada!

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by aggie holtzman on Sob Lis 01, 2014 10:05 pm

- możliwe - kiedy usiadł stanęła tuż przed nim, a w zasadzie nad nim. lubiła tak patrzeć z góry na ludzi, przynajmniej dzisiaj! - ale stwierdziłam, że torturowanie brata jest zbyt oklepane, czas zmienić tradycję - wzruszyła ramionami - więc padło na ciebie, wybacz - napiła się trochę drineczka - choć możliwe iż okaże się że lubisz takie tortury - kto wie, może był takim zboczeńcem!

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by daniel on Sob Lis 01, 2014 10:10 pm

- czy to już czas, w którym powinienem zacząć przed tobą uciekać? - spytał, co było bardzo logicznym pytaniem. w końcu zamiast przed nią uciekać, on tu siadał i jeszcze opróżniał kolejne drinki, które sprawiały, że zaraz nie będzie w stanie w ogóle ruszyć nogami, a wtedy wednesday będzie mogła z nim zrobić, co tylko będzie chciała!

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by aggie holtzman on Sob Lis 01, 2014 10:21 pm

zaśmiała się - a jak ty uważasz? - odpowiedziała pytaniem na pytanie bo rzadko kiedy udzielała oczywistych odpowiedzi. kucnęła na przeciwko niego i oparła rączki na jego kolanach żeby było wygodniej - hm, jestem aż tak straszna, że powinieneś uciekać? - dopytywała z kamiennym wyrazem twarzy, nie chciała zdradzić swoich intencji, to byłoby nudne.

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by daniel on Sob Lis 01, 2014 10:34 pm

potrząsnął głową.
- chyba czas uciekać. - stwierdził całkiem poważnie, ale zaraz się znowu roześmiał. spojrzał na jej ręce na swoich kolanach i nawet nie krzyczał o swoją przestrzeń osobistą, bo już mu było wszystko jedno. no i nawet nie wstał i nie uciekał, więc wiadomo... - skoro chcesz mnie torturować! - zauważył. chyba że była fanką sado maso... ale jfk nie był jednym z tych niewyżytych studentów, którzy się teraz ruchali po katach z nieznajomymi.

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by aggie holtzman on Sob Lis 01, 2014 10:39 pm

zaśmiała się - nie mam zamiaru cię torturować, chyba że chcesz - wyjaśniła zaraz - załóżmy, że jestem tą zresocjalizowaną wersją wendy i nie torturuję ludzi wbrew ich własnej woli - więc boisz się już mniej? - dopytywała, bo nie chciała go aż tak przestraszyć. zaraz pochyliła się bardziej ku niemu wspierając się na rączkach, które były ulokowane na jego kolanach. robiła to całkiem nieświadomie bez żadnego podtekstu bo raczej nie należała do tych lasek, które po prostu podrywały faceta z zamiarem uwiedzenia go.

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by daniel on Sob Lis 01, 2014 10:42 pm

- przed chwilą mówiłaś co innego! nie wiem, czy mogę ci wierzyć. ba, kobietom to w ogóle nie można wierzyć. - stwierdził, wkraczając na filozoficzne rozmyślania. już chyba wypił trochę za dużo. a niech sobie gada, jeśli mu dzięki temu lepiej...

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by aggie holtzman on Sob Lis 01, 2014 10:55 pm

- nie przesadzaj - roześmiała się - spójrz jaka słodka jestem - zatrzepotała rzęsami - nic ci przecież nie zrobię - nawet zaczęła masować go po kolanach, bo wydawało jej się że na serio się jej bał, a okazało się że był tylko pijany. szkoda, że wendy tego nie wiedziała. w końcu jednak pochyliła się nad nim i pewnym ruchem odsłoniła kawałek maski, konkretnie tam gdzie znajdowały się jego usta. no i dała mu całusa, raz kozia śmierć! - dalej mi nie wierzysz? - zapytała.

awwww!

Powrót do góry Go down

Re: schody

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach